Poniższe opracowanie dotyczy polityki publicznej w zakresie równości płci na rynku pracy w Portugalii i powstało dzięki wizycie (job shadowing*) naszego Stowarzyszenia KKK w CITE**, czyli rządowej Komisji ds. Równości w Pracy i Zatrudnieniu w Lizbonie – Commission for Equality in Labour and Employment. W spotkaniu udział wzięła Carla Eliana da Costa Tavares, prezydentka CITE, które jest narodowym mechanizmem dla równości płci w pracy i zatrudnieniu. Komisja CITE podlega Ministerstwu Pracy, Solidarności i Zabezpieczenia Społecznego i działa w porozumieniu z członkiem rządu odpowiedzialnym za równość płci. Zostałyśmy zaznajomione z mechanizmami pozwalającymi na zapewnienie równości kobiet i mężczyzn w świecie pracy i społeczeństwie. Interesowały nas czynniki zmian sytuacji kobiet na portugalskim rynku pracy, przede wszystkim łączenia pracy zawodowej z macierzyństwem, równości w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn za tę samą pracę, przestrzeganiu przez firmy zasady „work- life-balanse”, równej reprezentacji kobiet i mężczyzn w organach administracyjnych i nadzorczych podmiotów sektora publicznego i spółek giełdowych i w możliwościach dokształcania się.
Przez 13 listopadowych dni 2021 roku trwał w Glasgow globalny szczyt ONZ COP26* – największe wydarzenie klimatyczne dekady. Przywódcy świata podejmowali decyzje mające doprowadzić do dużych zmian w naszym codziennym życiu – praktycznie bez głosu kobiet, aktywistów klimatycznych i organizacji pozarządowych. O swoją obecność musieli upominać się podczas masowych demonstracji ulicznych i offowych debat. Grety Thunberg, ikony masowego ruchu klimatycznego, w ogóle nie zaproszono! Kobiety chciały wyjaśniać, dlaczego to one są bardziej dotknięte globalnym ociepleniem i dlaczego płeć ma znaczenie w podejmowaniu decyzji. Nikt ich nie słuchał.
O potrzebie zdrowej zbilansowanej diety wiemy wszyscy, ale czy potrafimy wprowadzić ją do naszych rodzin? Czy nie jest tak, że jesteśmy syci, ale niewłaściwie odżywieni?
Artykuł sponsorowany
Chcemy opowiedzieć Wam o znanej „od zawsze” lokalnej firmie ze Śląska Cieszyńskiego, którą warto wspierać wybierając jej produkty pochodzące od rolników „stela” – to Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Skoczowie.
Gdy w przyrodzie zrobiło się zielono, a Cieszyn po długiej pandemii zaczął tętnić życiem, Głęboka – najpiękniejsza ulica w Cieszynie – powoli odsłania swój urok po rewitalizacji. Kuszą na niej małe sklepiki zapraszając zaciekawionych przechodniów z polskiej i czeskiej strony miasta. W jednym z nich, Mydlarni pod Zamkiem, możecie poznać tajemnicę zwykłej z pozoru kostki szarego mydła, które potrafi unosić się na wodzie! Tkwi w nim także sekret pięknej i zadbanej cery. Mowa tu o słynnym mydle z Aleppo z dalekiej Syrii, gdzie od ponad 2000 lat jest ręcznie robione przez jego mieszkańców.
Wegetarianizm to stale rosnący trend żywieniowy i „moda” na zmianę stylu życia. Popularność kultury wege rośnie najszybciej wśród młodych Polek i Polaków – co najmniej 10 proc. jest na diecie wegetariańskiej. Osoby na diecie bezmięsnej często chwalą się dobrym samopoczuciem i odkrywaniem nowych doznań kulinarnych. Wege dieta, choćby tylko wakacyjna, to szansa dla tych wszystkich, którzy interesują się zdrowiem i cenią sobie ekologiczny styl życia. Wakacje są idealną porą na zmianę, bo lato podsuwa nam obfitość młodych warzyw i owoców. Warto więc poznać wegeteriańską myśl i sprawdzić wpływ diety wegetariańskiej na własny organizm.
Zieleń jest bardzo ważna w życiu człowieka, więc staram się przekonać wszystkich, że warto jak najczęściej korzystać z tych niezwykle wartościowych darów natury i przebywać w ich otoczeniu. Świadomych wartości odżywczych roślin nie trzeba przekonywać o wyjątkowych prozdrowotnych atutach, ale przypominam o odwiecznym superfoods – czyli kiełkach.
Zieleń towarzyszy nam od zawsze. Wychowujemy się i dorastamy wśród kwiatów, krzewów i drzew. Zieleń uspokaja, koi nerwy i daje poczucie radości. Tak było. Ale czy tak jest? Niestety coraz częściej, rosnące drzewa lub propozycje zmiany betonowego otoczenia poprzez nasadzenia roślin, stają się podstawą do nieporozumień i wzajemnej niechęci.
W sklepie kupujemy owoce i warzywa pokryte środkami zapobiegającymi gniciu, w kaszach znajdują się rakotwórcze pozostałości substancji przeciw chwastom, w pieczywie ulepszacze, dodatki chemiczne przedłużające trwałość pożywienia są normą. Czy zatem możliwe jest ekologiczne prowadzenie ogrodu w środowisku, w którym i tak króluje wszechobecna „chemia” ? Jak radzić sobie z pojawiającymi się problemami, aby ekologiczny ogród dał odrobinę poczucia bezpieczeństwa ? Z takimi pytaniami zwracam się do właścicieli sklepu ogrodniczego „Zagroda” z Cieszyna oraz do Zygmunta Krzemienia, właściciela firmy ogrodniczej „Gardenus” z Dzięgielowa. W „Zagrodzie” zawsze mogłam liczyć na profesjonalne doradztwo, które zbudowało moje zaufanie. Z panem Krzemieniem współpracuję od niedawna, ale po jego wizycie w moim ogrodzie poczułam, że oddaję go w dobre ręce. Rady obu firm zebrałam w niniejszym artykule.
Lubimy razem z mężem jeździć na rowerach. Wakacyjne trasy – z racji naszego wieku – dostosowujemy każdorazowo do naszych możliwości i upodobań. Nie zależy nam na “nabijaniu” kolejnych kilometrów, “zaliczaniu” atrakcyjnych miejsc. Lubimy niespieszne wędrowanie (slow travel), stare zakątki, zapomniane pomosty, leśne ścieżki i bezdroża i wijące się między polami dróżki, uśpione miasteczka, ciekawostki lokalnych tradycji i oczywiście – miłe niespodzianki.

