Dojrzałam. Mogę się z łatwością do tego przyznać. Przeczytałam grudniowy numer magazynu CIESZYŃSKIE NA OBCASACH – od dechy do dechy! – i działam. A do wczorajszego poranka nawet nie wiedziałam, że istniejecie. Jak to w ogóle było możliwe? Nie waham się, jak dawniej, nie odkładam na kiedyś, nie zastanawiam, czy na pewno jestem na to gotowa. Piszę do Was, bo chcę podzielić się moją historią i wnieść coś dobrego w życie Czytelniczek, moich Krajanek.

Jestem stela, ale poniosło mnie w świat

Wychowałam się na Śląsku Cieszyńskim, podstawówka w Goleszowie, ogólniak w Cieszynie. Hm… nawet NIP mam do tej pory „cieszyński”. Studia odbyłam już w Krakowie, po drodze była Hiszpania, Warszawa i ponownie Kraków, tym razem na dobre.

Karnawał w RioPrzypominam sobie pierwszy pilotaż wycieczki z cieszyńskiego biura podróży.  Mam dwadzieścia lat, najmłodsza uczestniczka jest dwukrotnie starsza ode mnie. Jedziemy Karosą nie pierwszej młodości, by poznać kraje alpejskie. Kontrolują nas wszędzie, traktują jak obywateli drugiej kategorii.

Potem były kolejne wyjazdy – do USA, Australii, Kenii, a przede wszystkim do krajów Ameryki Łacińskiej. Zakochałam się w Brazylii i wracałam tam wielokrotnie. I tak mijały piękne, pełne wyzwań lata….

Aż zabrakło mi czasu na sen

W pewnym momencie tych intensywnych peregrynacji zaczęło brakować mi snu i zaczęłam się co zastanawiać co zmienić by pogodzić zainteresowanie podróżami, językami obcymi, innymi kulturami i przestać żyć wyłącznie na walizkach. Znalazłam rozwiązanie – chciałam pracować jako przewodniczka miejska po Krakowie. Skończyłam więc odpowiedni kurs, szkoliłam się, zdałam egzaminy. I voila! W 2005 roku rozpoczęłam nowy etap mojego życia – oprowadzanie napływających nieustannie fal turystów po mieście Kraka. Podróżowałam także po Polsce i po innych krajach Europy Środkowej.

Fast travel czyli biegusiem po Krakowie

WawelNowy etap mojego zawodowego życia rozpoczynał się o godz. 6.30 pobudką, potem śniadanie, zwiedzanie, „biegusiem” do kolejnego muzeum, szybki obiad, kolejny punkt programu, kolacja z obowiązkowym folklorem, powrót do hotelu i nocleg. Uff.

Podczas tzw. pilotaży, od 08:00 do 23:00 byłam w trasie dzień w dzień. Jedynym wyjątkiem była praca w Krakowie – w spokojniejszym stacjonarnym trybie. Po dwóch latach takiego maratonu wiedziałam, że dla wielu turystów, głównie tych bardziej świadomych, nie jest to najodpowiedniejszy sposób na zwiedzanie świata. Że w głębi serca oczekują czegoś innego. Bo przecież w podróżowaniu nie chodzi wyłącznie o ilość, ale przede wszystkim o jakość.

Co to jest nieśpieszne podróżowanie

Lodowiec Perito Moreno w ArgentynieDla wielu turystów nie ma znaczenia, czy podczas jednej wycieczki „zaliczą” dziewięć miast i w każdym z nich odwiedzą po trzy kościoły. I tak ich wszystkich nie da się zapamiętać. Bo dla coraz większej liczby uważnych obserwatorów świata liczy się smakowanie podróży, spotkania z ludźmi, doświadczanie, tempo dostosowane do potrzeb. Taki sposób podróżowania określany jest jako slow travel. Tak jak istnieje” fast travel”, czyli masowa turystyka do najpopularniejszych miejsc – teraz zahamowana przez pandemię – i jak istnieje „slow food” (potrawy przygotowane z regionalnych produktów o wysokiej jakości), tak istnieje slow travel – radość z odkrywania miejsc poza utartymi szlakami.

Podróżuj ze mną bez pośpiechu

wodospady Iquassu na granicy brazylijsko- argentyńskiejNieśpieszne podróżowanie nie oznacza braku aktywności osoby zwiedzającej, ani siedzenia przez dwa tygodnie w hotelu all-inclusive. Wręcz przeciwnie, bo można aktywnie zwiedzać i poznawać świat, ale bez presji, że coś musisz. Artykuły z Internetu o „Top 23 … czegoś tam” nie wywierają na zwiedzających żadnego wrażenia, bo oni znają swoje potrzeby i nie uczestniczą w wyścigu na największą ilość miejsc odwiedzonych w jak najkrótszym czasie. Każdą podróż, czy tą bliską, czy tą daleką, chłonie się wszystkimi zmysłami, regeneruje siły i nabiera ochoty na więcej.

I do takiego sposobu podróżowania po świecie i własnym wnętrzu będę Was – Drogie Czytelniczki i Krajanki – zachęcać i zainspirować, dzieląc się moim doświadczeniem.

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies Dowiedz się więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close