Stowarzyszenie Klub Kobiet Kreatywnych sfinalizowało kolejny etap projektu „Jak wydłużyć cykl życia tekstyliów i zwiększyć recykling. Kobiecy decluttering dla planety”, współfinansowanego przez Unię Europejską w ramach programu Erasmus+. Tym razem ścieżki edukacyjne zaprowadziły nas do włoskiego Prato – światowego centrum cyrkularnej gospodarki tekstylnej. Jak to zderzenie z masową skalą recyklingu zmieniło perspektywę uczestniczek? Co z włoskich doświadczeń da się zaszczepić na naszym lokalnym podwórku? Opowiemy o tym dzięki opiniom uczestniczek zainspirowanych niezwykłą edukacją .

Program mobilności był niezwykle emocjonujący

W tygodniowej mobilności w Prato we Włoszech uczestniczyło 12 kobiet: członkinie Stowarzyszenia Klub Kobiet Kreatywnych, Stowarzyszenia Cieszyńskiego Uniwersytetu III Wieku i członkinie Fundacji Folusz z Brennej.

Celem mobilności było skorzystanie z innowacyjnego uczenia się w starannie wybranym startupie w Prato.  Dzięki poznaniu metod uczenia się łączących warsztaty i wzajemne uczenie się rozwinięto kompetencje ekologiczne i obywatelskie. Mobilność umożliwiła uczestniczkom/om poznanie realnych problemów wynikających z masowej produkcji i konsumpcji ubrań. Uczestniczki dowiedzą się, jak produkcja i kupowanie recyklingowanych ubrań przedłużają żywotność tekstyliów, rozwijają umiejętności krawieckie oraz jak promowanie napraw może zmniejszyć ślad węglowy i negatywny wpływ przemysłu tekstylnego.

Podczas pobytu w Prato wzięłyśmy udział w warsztatach, interaktywnych sesjach i spotkaniach roboczych, gdzie z wykorzystaniem narzędzi analitycznych i technologii, analizowałyśmy trendy w recyklingu i zrównoważonej modzie. Dzięki temu nabyłyśmy praktyczne umiejętności w zakresie tworzenia inicjatyw społecznych, które będą mogły później multiplikować pozytywne zmiany w naszych lokalnych społecznościach. Mobilność to także była ważna lekcja nad sposobami przedłużania żywotności ubrań, kreowania przestrzeni dla kreatywności krawieckiej oraz promowania inkluzywnego podejścia do konsumpcji, które stawia na odzyskiwanie i naprawę wyrobów włókienniczych.

Organizacją przyjmującą nas był młody start-up – Rifò S.r.l., włoska, ekologiczna marka odzieżowa z siedzibą w Prato w Toskanii. Specjalizuje się w modzie cyrkularnej (circular fashion), produkując wysokiej jakości ubrania i akcesoria z materiałów pochodzących w 100% z recyklingu, oferując zrównoważoną alternatywę dla szybkiej mody (fast fashion). Wszystkie ubrania powstają w promieniu zaledwie 30 km od ich siedziby, co gwarantuje lokalny i etyczny wyrób typu Made in Italy.

Wybrałyśmy tę organizację, bo ich produkcja stanowi alternatywę dla wyrzucania niepotrzebnych ubrań, wykorzystując tradycyjne, ponadstuletnie techniki mechanicznego przetwarzania i rozdrabniania zużytych tkanin na nowe włókna (tzw. regeneracja). Dzięki temu pozyskuje się włókna przędzone w sposób umożliwiający ominięcie procesu chemicznego farbowania, co drastycznie zmniejsza zużycie wody i emisję zanieczyszczeń. Rifò od 2020 roku posiada certyfikat B Corporation, przyznawany przedsiębiorstwom spełniającym najwyższe standardy zrównoważonego rozwoju społecznego i środowiskowego.

 

Razem z menedżerką Rifò, panią Chiara Cordaro, odkrywałyśmy ekologiczną transformację w praktyce. Poznałyśmy cykl produkcyjny w dwóch fabrykach – od zbiórki i selekcji używanej odzieży przez cenciaoli, aż po proces tworzenia nowych ubrań. W showroomie Rifò poznałyśmy filozofię działania i model ekonomiczny firmy, która działa w duchu gospodarki obiegu zamkniętego – tworząc ubrania z odzyskanych materiałów, naprawiając je i wydłużając ich żywotność.

W centrum artystyczno-kulturalnym „Manifattura Tabacchi” we Florencji odwiedziłyśmy showroom połączonych marek odzieżowych Rifò i ECOALF. Ten „Circular Fashion Hub” to przykład tego, jak w samym sercu turystycznego miasta promować gospodarkę o obiegu zamkniętym i edukować konsumentów w zakresie zrównoważonych wyborów.

Odwiedziłyśmy też Museo del Tessuto w Prato – największe we Włoszech muzeum poświęcone sztuce i historii tekstyliów, którego zbiory ukazują zarówno średniowieczne techniki, jak i współczesne rozwiązania – pełne spektrum rozwoju tej branży w jednym miejscu.

 

Miałyśmy też sposobność odwiedzić niezwykłą pracownię i laboratorium dizajnu „Lottozero” – gdzie tradycja spotyka się z nowoczesnym podejściem do przetwarzania tekstyliów. Wzięłyśmy tam udział w warsztatach, poznając nowe techniki tkania, przędzenia i barwienia naturalnymi barwnikami. To doświadczenie pozwoliło nam na własnej skórze poczuć, ile czasu, precyzji i zaangażowania wymaga stworzenie wartościowego produktu. Każdy etap pracy uświadamiał nam, jak ważne jest poszanowanie tradycji i świadome podejście do materiałów.

Miasto Prato promuje taki rodzaj turystyki, jakiego nie ma nigdzie indziej. Na dedykowanej stronie miasta znajdziemy trasy zwiedzania dzielnicy odzieżowej, będącej międzynarodowym punktem odniesienia w zakresie jakości tkanin, wytwarzanych z najwyższą starannością i dbałością o szczegóły, charakterystyczną dla największych domów mody. Jakość i innowacyjność produkcji tekstylnej, w połączeniu z tradycją odzyskiwania surowców, czynią miasto wzorem gospodarki o obiegu zamkniętym, wpisującym się w filozofię zielonej gospodarki. Właśnie tam zachwyciła nas zrównoważona moda jednej z marek, Maglificio Denny Store, oferująca produkcję pięknych, wysokiej jakości ubrań z recyklingowanej wełny, bawełny i regenerowanego kaszmiru, które na pierwszy rzut oka nie zdradzają swojej przeszłości.

Warto zapamiętać, że region Prato to europejskie i światowe centrum recyklingu, w którym przetwarza się niepotrzebną odzież. Poznanie „cenciaoli” – rzemieślników, którzy ręcznie segregują tony ubrań według składu i dziesiątek precyzyjnych odcieni, było największym doznaniem. Dzięki ich perfekcyjnej, ręcznej selekcji kolorystycznej, nowe włókna są przędzone bez konieczności chemicznego farbowania. To pozwala ominąć najbardziej toksyczny etap produkcji odzieży.

Podczas gdy w Prato działa 7 tysięcy firm tworzących unikalny ekosystem regeneracji włókien, w Polsce góry ubrań wciąż najczęściej są spalane lub trafiają na czyściwo. Czas na zmiany i skuteczne wydłużanie cyklu życia tekstyliów.

Momenty „Aha!”, czyli skala, która otwiera oczy

Dla większości uczestniczek kluczowym momentem było namacalne zderzenie się z ogromem odpadów oraz precyzją włoskich systemów sortowania. Justyna Krakowiak:Najbardziej zapadł mi w pamięć moment, w którym weszłyśmy do fabryki zajmującej się przerabianiem zużytych ubrań. Ogromne hale wypełnione były niezliczoną liczbą worków pełnych odpadów tekstylnych. Widok tych ton ubrań uświadomił mi, że to nie jest abstrakcyjny temat, lecz realne wyzwanie, z którym każdy z nas musi mierzyć się każdego dnia.” Kasia Kwiatkowska:Najbardziej zaskoczyły mnie ogromne sterty ubrań w Prato. Pokazały, że nawet rozwinięty recykling nie radzi sobie ze skalą produkcji fast fashion. Dzięki temu zrozumiałam, że problemem jest nie tylko recykling, ale też nadmierne kupowanie ubrań.” Łucja Brzeżycka:Moje wyobrażenie o przetwarzaniu starego w nowe było mocno uproszczone i marginalizujące problem jako niszowy. Po wdrożeniu regulacji systemowych, po zahamowaniu kultury fast fashion, przekształcenie w kierunku mody cyrkularnej wydaje się możliwe.”

 

Proces technologiczny od zaplecza dokładnie przeanalizowała Małgosia Wacławik-Syrokosz: „Zwiedziłam zakład recyklingu firmy Rifò. Zaskoczyła mnie skala pozyskiwania odpadów wełny i kaszmiru, które przybywają do Prato z wielu krajów Europy, już wyselekcjonowane. Zobaczyłam ogromne hale pełne odpadów precyzyjnie segregowanych według koloru przez wyspecjalizowanych pracowników cenciaoli. Rozdrobnione tekstylia wędrują do maszyn gręplujących, a wełniany puch odbierają kolejne zakłady, np. firma Filpucci, zajmująca się produkcją włókna i tkanin.” Trud i kunszt tej pracy z bliska zaobserwowała również Krystyna Matuszek-Lebioda:„Największym zaskoczeniem był dla mnie widok rzemieślników, którzy ręcznie sortują i tną tony kaszmiru, dopasowując je precyzyjnie w odcienie kolorów.

Ten technologiczny ciąg dla wielu był wręcz magiczny. Marta Pałasz wspomina: „Najbardziej byłam zaskoczona, trzymając w ręce włóczkę, która była zrobiona z recyklingowanych materiałów. To był taki moment wow. Dzięki zobaczeniu sortowni, selekcji, maszyny do rozdrabniania, a później włókien, doświadczyłam tego, że możliwe jest ponowne wykorzystanie ubrań.” Jednak Danka Horowska tonuje ten zachwyt trafną ekologiczną refleksją: „Z jednej strony to było pozytywne, bo widać, że tekstylia faktycznie są przetwarzane. Ale z drugiej strony zaczęłam się zastanawiać, co dzieje się z resztą materiałów, gdy ubrania są z mieszanek kaszmiru z włóknami syntetycznymi. Zrozumiałam, że recykling pokazuje też ograniczenia obecnych materiałów. Większy sens mogłoby mieć projektowanie ubrań z prostszych, bardziej naturalnych tkanin.” Danka Kasza podkreśla: „Zaskoczyła mnie skala przerabiania, wtórnego wykorzystania odzieży we Włoszech. Nie miałam świadomości, że to jest tak bardzo rozwinięte.” Większość z nas kojarzyła Prato głównie z wełną, tymczasem Urszula Hławiczka odkryła coś więcej: „Najbardziej zdziwiło mnie, że w rejonie Prato tak dużo firm może zajmować się recyklingiem używanych ubrań nie tylko wełny i kaszmiru, ale również bawełnianych (podkoszulki) jak i jeansowych spodni.” Kasia T. uzupełnia to o techniczną przestrogę: „Dla mnie zaskakującą informacją było to, że tekstylia o mieszanym składzie są najtrudniejsze do recyklingu. Zarówno ubrania wykonane z włókien syntetycznych, jak i te z wełny można ponownie przetwarzać, jednak w przypadku tkanin z mieszanych włókien nie ma możliwości ich efektywnego wykorzystania w procesie recyklingu.”

Ludzkie historie: Pasja rzemiosła i siła grupy

Beata Marchlewicz w fabryce Filpucci produkującej ekskluzywną przędzę była pod wrażeniem wiedzy i pasji rzemiosła Signora Marco, który dostarcza surowiec najwyższej klasy. Justyna dodaje: „[Signor Marco] zaprezentował nam cały proces powstawania naturalnej włóczki z kaszmiru: od pierwszego szkicu i projektu, aż po gotowy produkt. Widać było, że naprawdę żyje tym, co robi, a jego opowieści o tradycyjnych technikach i dbałości o detal pokazały, jak głęboka może być pasja do rzemiosła.” Inspiracją były też założycielki nowoczesnych centrów designu, takich jak pracownia „Lottozero”.

Kasia K. zauważa: „Z pasją tworzyły nowe miejsce, które z szacunkiem dla historii uczyło, jak można gospodarować materiałami, które często nazywamy już odpadami. Pokazały mi, że moda może być bardziej odpowiedzialna i kreatywna.” Ich sposób patrzenia na tekstylia oraz artystyczne podejście do tkanin są dla mnie niezwykle inspirujące.” – uzupełnia Kasia T.

 

Co ciekawe, uczestniczki inspirowały się również wzajemnie wewnątrz grupy. Danka H. i Łucja ciepło wypowiadają się o młodszych koleżankach: „Najbardziej zainspirowały mnie osoby z Fundacji Folusz, szczególnie Katarzyna Truszewska. Widać było, że to ktoś, kto naprawdę żyje tym, co robi, a Fundacja jest dla niej przestrzenią do twórczej realizacji.” – zauważa Danka H. Miałam okazję przyjrzeć się ich pasji, determinacji i dążeniu do poznawania nowych miejsc. Tak kształtuje swój świat młode pokolenie, biorąc odpowiedzialność za to, co zostawia.” – dodaje Łucja. Z kolei Małgosia i Marta podkreślają rolę liderek Stowarzyszenia KKK: „Najbardziej inspirującą osobą jest prezeska Stowarzyszenia KKK, Roma Rojowska. Zachwyciła mnie jej pasja wyszukiwania informacji dotyczących recyklingu, przygotowanie merytoryczne, językowe i kulturowe grupy.” – pisze Małgorzata.

Bardzo wyróżniała się Roma ze swoim zaangażowaniem – znajomością miejscowości i otwartością na ludzi. Świetnie uzupełniały się z Małgosią, która była taką kotwicą trzymającą w rękach całość.” – podsumowuje Marta. Równie mocno wybrzmiał podziw dla organizatorek ze strony Krystyny: „Pozytywnie zachwycona byłam naszymi organizatorkami, które z ogromną pasją, zaangażowaniem i profesjonalizmem zorganizowały cały wyjazd.Urszula dodaje: „Najbardziej podziwiam pracę organizatorek wyjazdu za Wasze perfekcyjne przygotowanie programu, transportu i całego pobytu w Prato.Danka K. ciepło podsumowuje energię całej grupy: „Koleżanki z brenieńskiego „Folusza”, ich pasja tworzenia z wełny i włóczki, a także koleżanki Roma i Małgosia zmobilizowały mnie do poznawania zagadnień i organizacji działań w sferze cyfrowej i ekologicznej.”

Z Prato do Cieszyna: Czas na lokalne wdrożenia

Najważniejsza część ankiet dotyczyła przyszłości. Co uczestniczki chcą zmienić w swoim otoczeniu po powrocie do Polski? Plany są niezwykle konkretne. Beata zapowiada stworzenie wyjątkowego punktu na mapie regionu: „Myślę o stworzeniu stanowiska edukacyjnego w prowadzonej przeze mnie zagrodzie edukacyjnej nad brzegami rzeki Brennicy, które pokazywałoby problem zanieczyszczania środowiska przez nadprodukcję odzieży. Chciałabym połączyć to z prezentacją naturalnych alternatyw — możliwością kompostowania wełny i lnu, tradycyjnie wykorzystywanych w naszym regionie, ich biodegradowalności oraz powrotu do naturalnego obiegu.”

Marta planuje przełożyć to na grunt swojej fundacji: „Dla działań mojej Fundacji „Folusz” planuję zrobienie wystawy lub ekspozycji ze stosem ubrań, dostępnej dla wszystkich w Brennej, z informacjami o nadprodukcji. Ma to wywołać refleksję nad naszymi wyborami zakupowymi.” Z kolei Małgosia, jako nauczycielka chemii, stawia nie tylko na edukację dorosłych, ale także na edukację młodzieży: „Chciałabym przekazywać nabytą wiedzę i doświadczenia z Prato dotyczące możliwości recyklingu tekstyliów kolejnym pokoleniom.” Krystyna widzi w tym szansę na lokalny art-upcykling: „Warto promować zakup odzieży z naturalnych włókien, co umożliwia ich późniejszy recykling, czyli kreatywne łączenie zużytych materiałów w celu tworzenia unikalnych dzieł sztuki.

Nacisk na zmiany systemowe w mieście

Zarówno Justyna K., jak i Danka H. widzą pilną potrzebę rozmów z lokalnym samorządem. „Chciałabym zwrócić uwagę władzom miasta Cieszyna na konieczność poprawy systemu odbioru i segregacji tekstyliów. Lepsza organizacja punktów zbiórki, czytelne zasady oraz regularny wywóz mogłyby realnie zachęcić mieszkańców do odpowiedzialnego pozbywania się ubrań.” – postuluje Justyna.

Chodzi mi o stworzenie lub rozwinięcie punktów, gdzie ubrania nie trafiają po prostu do kosza, tylko są selekcjonowane pod kątem dalszego wykorzystania: przeróbki, naprawy albo przetworzenia. Chciałabym, żeby w Polsce oddawanie tekstyliów do ponownego użycia było równie naturalne jak segregacja plastiku czy papieru.” – dodaje Danka H.

Mikro-rewolucje w naszych szafach

Kasia K. stawia na sztukę upcyklingu: „Chciałaby przenieść do działań społecznych ideę kreatywnego wykorzystywania odpadów tekstylnych podczas warsztatów i projektów artystycznych.” Dla wielu z nas zmiany zaczną się od prostych, codziennych nawyków zakupowych. Łucja proponuje prywatny, proekologiczny pakt: „Nie będę robić zakupów w sieciówkach typu Pepco – dowiem się, dlaczego ceny w nich są tak niskie; zrobię porządek z nadmiarem ubrań i będę nosić jeden z moich ciuchów tak długo, aż się po prostu zniszczy, a nie wyrzucę go, bo przestaje być modny.”

Marta i Małgosia dodają zgodnie: „Kluczem jest sprawdzanie metek w domach i świadome wybieranie materiałów naturalnych, niezmieszanych ze sztucznymi.” Sposób na „tekstylny chaos” okazuje się prosty, co potwierdzają kolejne głosy: Kasia T.:Myślę, że mamy za dużo ubrań w szafie i że tak naprawdę nie potrzebujemy więcej. Kolekcja ubrań firmy Rifò jest bardzo uniwersalna i stawia na ponadczasowy styl – to idea, którą można promować zarówno w podejściu do swojej szafy, jak i innych rzeczach.” Danka K.:Należy uważniej robić zakupy i starać się wydłużać „życie” odzieży już posiadanej.Urszula:Chciałabym propagować, aby każdy zwracał uwagę na skład zakupowanych ubrań, z jakiego rodzaju włókien są wyprodukowane, oraz żeby każdy dokonywał przemyślanych zakupów.

Włoska lekcja z Prato udowodniła nam jedno: tekstylia to nie odpad, to cenny surowiec. Czas przenieść te wzorce nad Olzę i Brennicę.

Okiem koordynatorki: Dlaczego edukacja wygrywa z wczasami?

Roma Rojowska:Jako sprawczyni tego całego 'pozytywnego zamieszania’ i koordynatorka projektu, na koniec powiem wprost: takie wyjazdy edukacyjne są o sto tysięcy ciekawsze niż zwykłe, zagraniczne wczasy. Klasyczny urlop daje chwilowy odpoczynek, ale rzadko kiedy zostawia w człowieku trwały ślad. Nasza mobilność w ramach Erasmus+ pokazała, że to właśnie wspólna, intensywna edukacja w terenie daje niesamowite efekty. Przeżyłyśmy coś, czego nie kupi się w żadnym biurze podróży. Wróciłyśmy do Cieszyna i Brennej zaszczepione pasją rzemiosła, świadome ograniczeń globalnego rynku i z gotowymi planami na lokalne zmiany. Zamiast pamiątek z plaży, przywiozłyśmy konkretną wiedzę i energię do działania, która zmieni nasze szafy, a mam nadzieję – także nasze miasta.”

W mojej opinii odkrycie regionu Prato i produkcji na masową skalę regenerowanych ubrań, było  strzałem w dziesiątkę. Nic już nie będzie takie samo jak kiedyś – zmieniłyśmy się my, zmieniły się nasza percepcja i świadomość na temat fast fashion. Poznałyśmy wysiłek i umiejętności ciencioli, który przełożył się na namacalnie dotknięcie niezwykłych, odzyskanych luksusowych tkanin i ubrań. Rozumiemy, jak bardzo regeneracja starych ubrań i nadawanie im drugiego życia (upcykling) przekładają się nie tylko na ograniczenie wydatków, ale przede wszystkim na ochronę środowiska.

Mam głębokie przekonanie, że edukacja dorosłych, jaką zaproponowałam uczestniczkom mobilności, wzbudziła głęboką satysfakcję, a u mnie wzruszenie, ponieważ wyprawa dwunastu kobiet była nie tylko świadomym wyborem, ale i intymnym spotkaniem z samym sobą.  Piątka z nas to osoby o mniejszych szansach, w wieku 68+, co wymagało nie tylko motywacji, ale i dużej wytrwałości. Nauka w tak dużej grupie, czas spędzony ze sobą 24 godziny na dobę,ma też dobrą stronę – sprzyja wymianie życiowych doświadczeń i mam nadzieję, że jej efektem są piękne i trwałe więzi.

Na koniec oczywiste słowa podziękowania dla całej grupy, w której każda z uczestniczek angażowała swoje umiejętności, a także zobowiązania podjęte przed wyjazdem. Wasze zaangażowanie, dobry humor, okazywane zaciekawienie, a nawet ekscytacja odkrywaniem wiedzy, są dla mnie osobiście motorem do dalszej pracy.

Od teorii do lokalnej praktyki: Warsztaty i debata miejska

Niniejsza publikacja realizuje cele naszego projektu Erasmus+ w zakresie upowszechniania metod edukacji dorosłych, skupiających się na przywracaniu wartości wyrobom włókienniczym oraz rozwijaniu kreatywności w praktyce lokalnej. Te założenia natychmiast przekuwamy w konkretne działania:

  • 16 czerwca 2026 r. – Warsztaty kreatywne w Koziej Zagrodzie: Pod okiem koleżanek z Fundacji Folusz będziemy rozwijać twórcze rzemiosło, testując techniki upcyklingu na tradycyjnym materiale – naturalnej wełnie owczej.
  • 29 czerwca 2026 r. – Debata miejska w Cieszynie: Wspólnie z Urzędem Miejskim organizujemy otwarty panel dyskusyjny poświęcony systemowemu ratowaniu ubrań.

Stowarzyszenie Klub Kobiet Kreatywnych serdecznie zaprasza wszystkich mieszkańców, aktywistów oraz przedstawicieli samorządu do wzięcia udziału w debacie:

DEBATA OTWARTA: „TEKSTYLIA – ODPAD CZY SUROWIEC?”

  • Termin: 29 czerwca 2026 r. (poniedziałek), godz. 16:00 – 18:00
  • Miejsce: Sala widowiskowa Cieszyńskiego Ośrodka Kultury COK „Dom Narodowy” w Cieszynie

Problem jest palący: statystyczny Europejczyk wytwarza rocznie około 11 kg odpadów odzieżowych, z których większość niesłusznie trafia do pojemników zmieszanych. W obliczu wprowadzonego w Polsce od 2025 roku obowiązku selektywnej zbiórki tekstyliów, musimy wspólnie wypracować efektywne, lokalne rozwiązania.

Scenariusz i przebieg debaty:

  1. Powitanie i przedstawienie uczestników: Rozpoczęcie spotkania z udziałem Burmistrza Miasta Cieszyn oraz przedstawicieli Urzędu Miejskiego.
  2. Wprowadzenie (Stowarzyszenie KKK): Prezentacja multimedialna ukazująca regulacje prawne i dobre praktyki z wiodących ośrodków europejskich: Wiednia, Florencji oraz Prato – światowego lidera recyklingu tekstyliów.
  3. Wystąpienie przedstawicieli Urzędu Miasta: Analiza funkcjonowania gminnego systemu gospodarki odpadami i wdrażania założeń gospodarki obiegu zamkniętego (GOZ) w Cieszynie.
  4. Głos mieszkańców (Otwarty panel): Dyskusja o barierach, jakie napotykamy przy próbach pozbywania się zniszczonych tkanin, oraz o miejscach, gdzie bezpiecznie oddawać odzież dobrą, ale już niepotrzebną.
  5. Podsumowanie i rekomendacje: Zwieńczeniem debaty będzie stworzenie oficjalnego raportu oraz petycji z konkretnymi postulatami mieszkańców, które zostaną przekazane na ręce Burmistrza oraz Rady Miejskiej.

Państwa obecność i głos są kluczowe dla wypracowania czystych i mądrych rozwiązań dla naszego miasta.

Prosimy o potwierdzenie obecności do dnia 22 czerwca 2026 r.