W magicznej przestrzeni mojego Atelier Stylu w Cieszynie, zajmuję się stylizacją klientek, doborem makijażu i koloru, słowem — w holistycznym rozumieniu, kreacją kobiecego wizerunku na różne okazje. Na życzenie kobiet dokonuję przeglądu ich szafy, pomagam i doradzam we wspólnych zakupach, towarzyszę procesowi kobiecych transformacji, które mają swoje źródła w potrzebie zmian, wypływających z ich wnętrza.

Moje inspiracje

Atelier jest bardzo kameralne, nastrojowe, bo jego klimat ma sprzyjać spełnieniu się kobiecych marzeń o atrakcyjnym wyglądzie. Stworzyłam w nim pewnego rodzaju garderobę, coś w rodzaju przebieralni, w której znajduje się ogrom bibelotów i przeróżnych dodatków, które wykorzystuję podczas stylizowanych sesji. Pomagam kobietom przeistoczyć się i dać ponieść Wehikułowi Czasu – jednemu z projektów realizowanych w atelier. Innym moim projektem jest Żywy Manekin, który polega na ożywieniu witryn sklepowych kobiecą sylwetką.

Z kolei projekt Kobiece Piękno odzwierciedla urodę kobiety w różnych dekadach życia, a mottem towarzyszącym są słowa Vivien Leigh – Nie ma brzydkich kobiet, są tylko te, które nie wiedzą, że są piękne.

Ubrania do sesji użycza mi outlet grand’a w Cieszynie. Ja uczestniczki maluję, stylizuję, dokładam dodatki z szafy Atelier, aranżuję scenki podczas sesji fotograficznych. Wszystkie projekty powstają bowiem przy współpracy z fotografami i są przez nich uwiecznione.

Przede wszystkim kolor

Cieszyńskie na Obcasach

Kolor pomadki ma znaczenie. Modelka:Hania

Moja fascynacja kolorem sięga dzieciństwa, zwracałam na niego uwagę, przywoływał mnie. Zauważałam, że ma ogromne znaczenie, gdy obserwowałam siebie w różnych kombinacjach kolorystycznych czy eksperymentach modowych.
Kolory – aktywne i pasywne, mogą pobudzać lub wyciszać – mają duży wpływ na nasze samopoczucie. Często ten właściwy dla naszego typu urody wybieramy intuicyjnie; warunkiem jest dobra komunikacja z własną intuicją. Nie każdy jednak „czuje” kolor i dlatego bardzo ciekawą i odkrywczą przygodą, aby poznać swoją osobistą paletę barw, jest Analiza Kolorystyczna wg 12 typów urody. Posługuję się nią w moim Atelier w wersji codziennej i ślubnej. Oferta dla przyszłych panien młodych pozwala dobrać najdoskonalszy odcień sukni ślubnej oraz kolory przewodnie stylizacji na tę okoliczność.
Dwanaście typów urody zostało ulokowane na kole barw w ten sposób, że przejścia pomiędzy nimi są bardzo płynne. Podczas procesu analizy koloru, który trwa 2 – 4 godzin, wydobywam wachlarz barw indywidualny dla danej osoby. Pojawiają się w nim odcienie jasnej i ciemnej bazy ubraniowej, kolory casualowe, wizytowe, tzw. przy ciele, kolory jako akcenty stylizacji, a także najlepszy odcień czerwieni- w realu do zastosowania np. jako seksowna sukienka czy kolor pomadki. To bardzo twórczy proces, nieszablonowy, nietrzymający się sztywno ram. Staram się mieć za każdym razem „świeże oko ”, tzn. spojrzenie bez porównań czy jakichkolwiek odniesień. Liczy się tylko reakcja na kolor, który przykładam do twarzy klientki w postaci różnych odcieni chust garderobianych. W procesie tym wyłania się przewodni atrybut koloru, który często definiuje typ kolorystyczny danej klientki. Pisząc o atrybutach koloru, mam na myśli odcień, walor, chromatyczność i nasycenie. Pamiątką tej kreatywnej „zabawy” jest indywidualny przewodnik kolorystyczny wraz z kolażem stylizacji, ręcznie wykonywany przeze mnie po zakończonej analizie.

Kolor to życie

Cieszyńskie na Obcasach

Kolor to potęga. Modelka:Renata

Nie ma złych czy dobrych kolorów, są tylko tzw. wpadki kolorystyczne, kiedy nie mamy świadomości barw korespondujących z naszą urodą. Najlepszy kolor to ten, który potrafi nas wizualnie odmłodzić, optycznie zniwelować drobne zmarszczki czy inne niedoskonałości cery, jednym słowem „podkręcić” naszą urodę. Natomiast źle dobrany kolor dodaje lat, postarza wizualnie, uwydatnia mankamenty skóry twarzy, przytłacza, czasem stwarza pewien dysonans widoczny przez kolorystę, a czasem nawet tworzy kicz.

Kolor to początek drogi do swojego wizerunku. Potem jest fason, następnie styl – ten swoisty znak rozpoznawczy, niejako podpis, bo jak powiedziała Diana Vreeland – Niezależny, indywidualny styl w przeciwieństwie do dobrego gustu, jest bardzo inspirujący. Dlatego zachęcam kobiety do poznania swoich kolorystycznych palet, bo to wiele ułatwia w codziennym życiu.

Autorka artykułu:
Monika Mol, właścicielka Atelier Stylu w Cieszynie przy ul.Głębokiej 32 , artystka, pasjonatka koloru, stylu, mody i vintage. Kontakt : tel.+48  733 552 447, FB

 

Artykuł ukazał się w CIESZYŃSKIE NA OBCASACH nr 4, data wydania październik 2018